Posty

Hope there's someone who will take care of me when I die, will I go.

Pamięta ktoś jeszcze Lolę i Grześka z Naturalnej, przepięknej Lili? To mały powrót do nich, tym razem z Walentyną na czele. Endżoj.       Hope There's Someone        Telefon milczy. Ciągle zerkam na ekran w nadziei na wiadomość, na połączenie. Chyba powinnam przyzwyczaić się do ciszy z jego strony. Dlaczego mnie to jeszcze dziwi? Znów powstrzymuję łzy, zaciskam wargi i kończę makijaż. Trzy razy sprawdzam torbę, czy aby na pewno wszystko spakowałam, rzucam się na łóżko i czekam na sygnał od Lolity. Ten wyjazd wcale nie jest dobrym pomysłem. Pierwsze spotkanie pokazało, że nic nie będzie takie, jak to sobie sprytnie zaplanowałam w mojej chorej głowie. Teraz najchętniej poszłabym spać i wstała wtedy, gdy zostanę na świecie zupełnie sama. Z dużego pokoju słyszę tykanie zegarka, zamiast tego wolałabym dźwięk wiadomości od Wiadomo-Kogo, ale Wiadomo-Kto ma mnie już chyba serdecznie dość. Nawina, dawno powinnam to skończyć, a nie czekać. Na co ja nadal ...

Saudade

Saudade można tłumaczyć jako 'tęsknota' Bohaterka tej miniatury - Helena Soundtrack - Take Shelter Sprawię, że nigdy się nie dowiesz Jak bardzo wszystko zepsułem        Nie będę ukrywać, że jego obecność mi przeszkadza. Nie będę ukrywać, że chciałabym, by właśnie wyszedł i dał mi raz na zawsze spokój.    -Mój narzeczony zmarł ponad rok temu. Tak tylko przypominam, jakbyś zapomniał, czy coś.      Kreślę kredą na ścianie jakieś koślawe budynki, z założenia miał to być Gdańsk, zapewne wyjdzie mi twór, który zupełnie żadnego miasta nie będzie przypominał.    -Nie za zimno ci w samej koszuli?      Moja wcześniejsza kąśliwa uwaga nie zrobiła na nim żadnego wrażenia, a powinna, na każdym normalnym człowieku by zrobiła. Zbyt mocno naciskam kredę, która łamie mi się w palcach. Jedna jej część ląduje na czole Mateusza. Znów zero reakcji.  Zapala papierosa i siada na podłodze. ...

Równie dobrze to może nic dla Ciebie nie znaczyć.

Odzywam się na sam początek, bo to, co napisałam, wymaga wyjaśnień. Inspirację czerpałam głównie z dwóch seriali - Skins i Girls, szczególnie jak ktoś oglądał pierwszy powinien to zauważyć (przynajmniej ja tak myślę). Jeżeli chodzi o bohaterów siatkarzy, pewnie pomyślicie 'O Jezu, znów oni, czy ona potrafi pisać o kimś innym?'. Ja naprawdę chciałam napisać o kimś innym, ale nikt mi nie pasował, więc została ta dwójka, choć dużo rzeczy mi nie pasowało. Druga rzecz, to motyw tej miniatury. Też znany, szczególnie z Heartbreakera, nawet w tej wersji pojawił się w którymś z pierwszych odcinków. Bohaterkami są Antonina , jej siostra bliźniaczka Roma , dziewczyna Tośki Ola , oraz piękni i młodzi Bartman i Kubiak  (młodzi to znaczy po liceum + bardzo proszę, nie wyobrażajcie sobie Michała w tej paskudnej platynie, okej?). No, to chyba tyle. Czytajcie, komentujcie i takie tam. Enjdżoj.  I want you      -Ślicznie wyglądasz.   -Wyglądamy identycznie...

Ave Delfina (II)

pierwsza część tu     Najpierw udawałam, że nic się nie stało, że nikogo nie spotkałam i moje życie toczy się swoim monotonnym rytmem. W autobusie założyłam słuchawki i z muzyką na uszach dotarłam do domu. Zjadłam obiad, nawet zajrzałam do notatek.   -Delf, jak tam Zbyszko, pokazywał się? I wtedy się rozpłakałam. Właściwie pytanie Karoliny nie powinno być żadnym powodem do płaczu. Nie było w nim żadnej złośliwości, mimo to rozwyłam się, nie mogąc wykrztusić żadnego słowa. Moja zdolność mówienia wróciła po dobrych kilkunastu minutach. W miarę składnie opowiedziałam dziewczynom o wizycie Bartmana pod uczelnią i o dziwo, nie wyśmiały mnie.  -I co zrobisz? Masz jakiś plan? – spytała Ewka.  -Schowamy się w łazience i będziemy udawać, że nas nie ma – oznajmiłam, przecierając nos rękawem od bluzki. – To najlepsze wyjście.  -A masz coś lepszego od najlepszego wyjścia? – Karo podsunęła mi paczkę chusteczek.  -No jak sobie płakałam to sob...